wtorek, 28 maja 2013

"na robala"

Mieszkając przy lesie, warto wiedzieć, że wieczorne wietrzenie sypialni, grozi powiększeniem liczby żyjących w domu.I nie, żeby od razu libido szybowało w górę, od nadmiaru tlenu.Co to, to nie (przynajmniej nie u mnie), chodzi o to, że możliwość wpuszczenia pchającego się do światła bzyla, jest ogromna.
No to se wpuściłam.
Świerszcza.
Ale, ale...żeby chociaż świerszczyka, a skąd! wparowal taki ŚWIERGOL, że o włos zawału bym nie dostała, myląc dziada z krokodylem!!!
Jako, że ja z tych strachliwych, w dyrdy popędziłam po domowego świerszczy łapacza, raban podnosząc.Ruszył Ci on na odsiecz, przekopując pokój: pod kanapą, na kanapie! wszędzie szuka, parska, sapie! (jak w tej bajce u Tuwima)...
nic.zero.nul.
się zapadł się normalnie!
Stalam sobie odważnie w progu drzwi wejściowych i do walki zachęcałam.Po godzinie przekonać się dałam, że bzyl najnormalniej w świecie opuścil nasz padół, wracając przez otwarte na oścież okna, skąd przyszedł.
Nadstawialam uszu jeszcze czas jakiś-przecież to cyka, trzeszczy i w ogóle...ale faktycznie cisza.
Po świerszczu słuch zaginął.
do czasu....
Obleczona we frywolną koszulkę na spoczynek nocny się udałam.Nim się położyłam tradycyjnie na łóżku usiadłam, schyliwszy lico nad leżącym przede mną laptopem.I gdy tak w świecie buszowałam, po blogach se skakałam, z lubością Was odwiedzałam, TEN zrobił TTRRRRR (niezłe mi cykanie) i prosto z sufitu wpadł mi prościusieńko tam, gdzie mlekiem kraina płynąca.
@###$$$@@!!!!!!!@@@###!!!!!!!!!!!!!!!!
O masakra!!!!!!!!!!!
zawał to pikuś, przy moim stanie!!!!
ruchem zwinnej tygrysicy, jedną ręką frywolną ściągnęłam, rzucając ją z impetem o glebę!!!
traf chciał, że całej akcji błyskawicznego striptizu przyglądał się Osobisty, w którego stronę golusieńka czmychnęłam.Szczęka mu opadła, oko niebezpiecznie zaogniło...
jedym, równie blyskawicznym ruchem pozbył się bokserek, z przytupem pizgając nimi przed siebie.
mrrraaauuuuu.....wydobyło się z jego trzewi, na co, cichutko i trwożnie, wyjęczałam:
-to nie to! to ŚWIERSZSZCZCZ !!!!

Łapanka tym razem zakończyła się sukcesem, Osobisty demonstracyjnie ujął gada w dwa palce i przyjrzawszy mu się badawczo, rzekł w moją stronę:
-wiedziałem! samiec! 
a wypuściwszy go łaskawie, dodał:
-leć, pobzykaj trochę....

Jak myślisz? świerszcze bzykają?;)


marta

............................................................................................

Znałam kiedyś gościa co się Świerszcz nazywał. Bzykał na potęgę....
Czy to we dnie czy to w nocy straszny świergot się unosił.
Gdzie nie spojrzał lasek tłum, Świerszczol czuł się wśród nich niczym król, palcem pstryknął, paskiem strzelił i już bzykać mógł do woli. Paszczur z niego był straszliwy, więc w czym sekret tkwił moi mili... ?? Odpowiadając Sis mej drogiej TAK, czy paszczury czy lalusie Świerszczole bzykają :P:P:P

majka


291 komentarzy:

  1. hahahahhahahahahhahahaha
    Umarłam!
    hihihiihihihihihihi :D
    Biedny Karol, tylko mu nadzieję zrobiłaś!
    hahahah xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biedna ja! taki świergol, umarłam i zmartwychwstałam w jednej minucie!!!
      :P

      Usuń
    2. szczęście ,że to drugie nastąpiło bo byśmy siedziały smutasem przy bokach małżonów lub samotnie.:-)

      Usuń
    3. ja bym siedziała z kompem :x

      Usuń
    4. samotnie przy kompie ;)

      Usuń
    5. Kasiu, jam tur niezwyciężony!

      Usuń
    6. przy kompie, samotnie? e, nie da się:P

      Usuń
    7. no i po m jak milosc. Melduje sie !

      Usuń
    8. hahA xd Majka ale rymy !

      Usuń
    9. no ba jak się nie da fszystko się da jak się chce..póki co samotnie sobie klikamy:)

      Usuń
    10. miło choć Ty wytrwale klikasz...a zaGAJAczki chyba śpiom:-(

      Usuń
    11. pasowalo by je zagaic do roboty :-D

      Usuń
    12. a nie śpiom, nie śpiom! Ino się czajom!

      Usuń
    13. obczajoche walą ! zaraz idę !

      Usuń
  2. hehehe niezły widok Karol musiał zastać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nieźle zapowiadająca się gra wstępna :):P Kosmate myśli mnie dopadły, ale uśmiałam się znowu i żeby paszczy nie otwierać zbyt szeroko co by jakiś niepożądany stwór nie wpadł, zaciskam szczękę i rechoczę :) Cud, że cało wyszedł z tej akcji :D. Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaa....jak w horrorze:P
      kosmate myśli nie są złe:))
      cud-tylko który?świergol czy Osobisty???:PPPP
      :*

      Usuń
    2. ŚWIERGOL oczywiście :)

      Usuń
    3. podejrzewam, że mógł tej presji nie wytrzymać i po opuszczeniu domostwa mego, strzelił sobie w łeb.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. mi nie było do smiechu:P

      Usuń
    2. wierzę, wierzę. Ja jak widzę jakieś stwory to albo citam, albo piszczę;pp

      Usuń
    3. ja też, a tu nawet tego nie mogłam, bo dzieci spały:P

      Usuń
    4. No tak sen dzieci najważniejszy, nie wolno przeszkadzać.

      Usuń
  5. hahahahaha kobieto pisz książkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. a maja zamieści jakieś swoje historie? czy tylko bedzie odpowiadać?

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahaha, oj Marta Marta :D Mina Karola pewnie bezcenna - przed i po :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra, dobra ale co było potem :P
    No bo jak już bez bokserek i koszulki???? :P:P:P:P:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahaha nie ma jeszcze 22 :P

      Usuń
    2. To ja poczekam :P
      Ale tak na poważnie ;) w tamtym roku na wakacjach pojechałam z mym pierworodnym na wakacje. Sami w górach, wynajęliśmy sobie pokoik w bardzo fajnej agroturystyce u znajomej rodzinki.
      Wieczór Młodzież już śpi a ja bez książki nie zasnę więc latarka poszła w ruch ( co by Młodzieży nie budzić ) i czytam i nagle słyszę "ten" dźwięk, rozglądam się i widzę go wielki jak nie wiem ( od razu przed oczami mam Filipa z pszczółki Mai) Złapać go nie złapie, zabić nie zabiję... Światła zapalić nie mogłam co by Kacper się nie zbudził, krzyczeć nie mogłam bo Kacper
      I tak pół nocy patrzyliśmy na siebie, ja w łóżku on na firance zaraz niedaleko.
      W końcu wycieńczona zasnęłam, rano jak się obudziłam zastanawiałam się gdzie się podział, liczę na to, że po prostu poszedł sobie a nie, że go zjadałam :P

      Usuń
    3. ojoj, to się wkopałam:P
      Jessuuuu, no szacun! a w życiu Romana nie zasnęłabym ze Świergolem na firanie:-OOO.A tę niemożność zakrzyknięcia też niestety posiadam, mało się nie udusiłam, gdy całe wnętrze krzyczało, a ja musiałam być cicho, by dzieci nie pobudzić:)
      hahahahahahah ostatnie zdanie-dałaś czadu!:DDD

      Usuń
    4. To wiesz ciąg dalszy musi być ;P
      Ja umieram z ciekawości :P
      Wiesz podobno człowiek w ciągu życia parę pająków zjada, to kto wie może ja se świerszcza wpieprzyłam - kto to wie ;)

      Usuń
    5. hahahahaha nie mogę, błagam!:DDD
      przecie juz Cię widzę, z tym swiergolem między zębami:PPP

      Usuń
  9. Marta!!! dzien doberek!! dobre te poranne odcinki telenoweli :)
    Podtrzymuje propozycje ksiazki!!! :)
    Przeczytalam nawet na glos i Meza smial sie w glos- tak jak i ja!! :D
    Milego dzionka :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:D
      mój też się śmiał, nie wiem czy dlatego, że go rozśmieszyło, czy przypomniał sobie seksik "na robala":P
      wzajemnie:*

      Usuń
  10. Oplułam monitor i siebie. Jestem cała w kawie. No nie..Martuś Ty to umiesz opisać sytuację,że tylko boki zrywać.Wyobraźnia działa a jakże.Już Was widzę w negliżu. Matko i córko więcej , więcej takich tekstów. Przy ZaGAJAczu humory nasze znakomite nie mówiąc o wieczornych i nocnych pogaduszkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu to nie ja, to Twoja rozbuchana wyobraźnia:DDD
      Tekstów milion w mej głowie siedzi, trochę się żyje-trochę przeżyło:P
      zaGAJAcz miał być odstresowaczem i mam nadzieję, że nim powoli się staje:)

      Usuń
    2. oj staje się staje...a zaGAJAcz skutecznie odstresowuje i o szarej, polskiej, ciężkiej rzeczywistości zapominamy totalnie. Co to będzie...:-)

      Usuń
    3. wreszcie lico pokazałaś! wreszcie gadam do ludzia!:DDD

      Usuń
    4. Wyczytałam,że nie wypada przy tak znakomitym towarzystwie..cóż prawdę niestety trza w końcu pokazać. A nareszcie cisza nie będzie nam przerywać rozmów jak już zaczniemy gadać:)

      Usuń
    5. a jak nie uciekłaś po ujrzeniu lica mego to ok a z twarzą zawsze lepiej się rozmawia:)

      Usuń
    6. popieram! tez lico pokazalam! i wyobraz sobie nic strasznego sie nie stalo ;)

      Usuń
    7. Hahahahahaha pamiętajcie-nie ma brzydkich kobiet!!! tylko wina czasem brak:P

      Usuń
    8. hej Lux rzeczywiście nic strasznego...a wino wieczorkiem i już gadka jak trza. Wina więc dajcie już ok:)

      Usuń
    9. oh Ziuta... Martus, wykonawca tego utworu tez ze Slaska:)
      Irek Dudek!! a jak na organkach gra....hmmmm super!!!

      Usuń
    10. kobitki, ja wina nie pije:)
      bo potem mnie boli glowa :(
      jak ju to cos....mocniejszego:jeden, dwa szybkie i szafa gra .)

      Usuń
    11. gdy wytrzeźwieje człowiek, wtedy
      inny gust ma, inny smak.


      wino czy coś innego..oh Ziuta:)

      Usuń
    12. Śląsk coraz bardziej mi się podobuje.Same Ślązaczki i jeszcze Dudek-love:*
      Lux też tak mam, po co wino sączyć, jak można lufę strzelić, nie?:PPPP
      to Ci teraz fama pójdzie, że ta z Tosinkowa to meliniara nad meliniary:PPP

      Usuń
    13. Kasia, nie dopuścimy by otrzeźwienie nadeszło:P

      Usuń
    14. nadejść otrzeźwienie kiedyś musi ale im później tym lepiej:)

      Usuń
    15. a w dobie kryzysu meliniary powodzenie mają bo nie ma jak sfojskie nie ważne z czego trunek ważne,ze smakuje.Nic się nie martw Martuś fama famą a my i tak wiemy fszystko:)

      Usuń
    16. co z Twom Sis gdzie ona pojszła,że taka cisza z jej strony?

      Usuń
    17. Kasiu jezdem :D wtorek potworek dłużej w pracy siedzę i zanim się przez całe miasto doczłapie do domu, obrobię trzodę domową, załapię odrobinę tchu to robi się 22 :)

      Usuń
    18. Marto a czy Ty jeszcze pamietasz jak mam na imie???
      Bo pomyslalam, ze w lipcu jakims samogonem bruderszafta wypijemy :)
      Moja Oma( babcia) ze Slaska zrobila "wino" dla mojego meza, bojac sie o slabosc procentow dolewalala spirola i wiesz, ze mam teraz w niemcowie WINO+ 50%- pyszne ..i glowa nie boli :) piszezs sie??? tylko kurde co twym mlekiem?? SSak pewnie jeszcze bedzie popijal ??

      Usuń
    19. Dziewuszki to i ja siem piszem na kielonka czy to dwa w tak zacnym towarzystwie :D Winko po pewnej historii tylko w małych ilościach przyjmuję :P:P:P

      Usuń
    20. ok, gasior od omy ma chyba z 5 litrow ;) starczy dla wszystkich!!

      Usuń
    21. Huuura jesteś nareszcie to z kolei Twoją Sis wciongło a moze te wspomnienia podziałały i jutro nam napisze, że świergol znowu był w jej pokoju i Karol na ratunek przyszedł..hihi:)

      Usuń
    22. Lux nie ma to jak domowej roboty samogon :D Kasiu cholera wie co tam majstrują :P:P:P

      Usuń
    23. podziwiam Marte, jak ona to wszystko ogarnia?
      kapelusz z glowy i sklon do kolan!!

      Usuń
    24. nie ma jak swojskie winko jeszcze od omy...no to polej na pewno zapach i nasze rozmowy wszystkich tu przyciągną...a propos Maju co Ty oszajlałaś z tom pracą...ło matyldo..ja tak też co drugi tydzień:)

      Usuń
    25. co lub kogo..hihihiii? :P

      Usuń
    26. Kasiu w każdy wtorek tak tyram w robocie do 17 zanim przejadę z jednego końca miasta na drugi tkwiąc w korkach w domu jestem po 18 a trzoda sztuk 1 do tego kudłata domaga się żarcia, spaceru jednego drugiego i pelnej michy, więc zanim kudłacz odpuści to mam chwilę na oddech i robi się 22 :P:P:P Lux padłam :P:P:P:P

      Usuń
    27. no i napisz tu z domysłami...pracuję co drugi tydzień na 2 zmianę do 21...o i niech domysłów już nie ma:)

      Usuń
    28. chetnie poleje :)a u omy zamowie kolejna flaszke, swoja droga ,Oma ma 83lata i niezla z niej artystka

      Usuń
    29. Swojskie wino, aż bym się napiła;p

      Usuń
    30. jeny jaki kudłaty Maju toć nic nie wiem o psie..masz psa?

      Usuń
    31. Magda, to wino to od Omy z Leszczyn :)

      Usuń
    32. nie mówiłam,ze towarzystwo się znajdzie jak o winie wspomnim...a Marta jakaś twarda sztuka ale to pewnie przez ssaka:D no przez ssaka też:DDD

      Usuń
    33. To ja może podjadę do babci, może ma co w barku;p

      Usuń
    34. Mam Westie małe,kudłate białe, pieszczoch jakich mało i do tego śpiewak nad śpiewakami, nie da się muzyki posłuchać bo on MUSI INACZEJ SIĘ UDUSI pośpiewać :P:P:P Lux ale mi smaka narobiłaś :P:P:P

      Usuń
    35. cos w barku pewnie ma :P ale to extra "wino" jest w niemcowie :)
      przywioze ja do pl w lipcu :)

      Usuń
    36. Ok:))Widzę, że te babcie to na Śląsku długowieczne. Moja prababcia będzie mieć w tym roku 92.

      Usuń
    37. Przywieź koniecznie a Ty Magdziu póki co zerknij do barku bo pewnie ma i bliżej i szybciej bo takiego smaka Lux nam zrobiła,że normalnie usycham z pragnienia..a Westie Majku cudne psiaczki.Jak tu ich nie kochać.Śliczności są.

      Usuń
    38. "wino" marki wino :P
      z bujnym aromatem owocu porzeczki, zrywanej w sloneczny dzien, piekna rubinowa barwa oddaje dojrzelosc owocu i milosc wlozona w tworzenie tego wyjatkowego trunku. Aromat rozplywa sie w ustach slodycza przechodzaca w cierpkosc i konczaca akoredem mocy 1000000%, uczucie ciepla splywa do zoladka i nie pozwala dlugo o sobie zapomniec ;)

      Usuń
    39. Narobiła smaka i to wielkiego;p

      Usuń
    40. pisz tak jeszcze Lux to z samego opisu upojone będziem:)

      Usuń
    41. Lux!!ślinotoku dostałam :DDDD a w barku tylko śliwowica smętnie na mnie spoglada :P:P:P

      Usuń
    42. hahahhaha o winie to pierwszy raz... moze Cie o czym innym... :)

      Usuń
    43. cześć Laseczki moje:DDD
      jezdem, się melduję!
      I cholera wszystko przeczytałam i chyba w punktach podopisuje:PPP
      Lux- nie mów mi, żem imię znała, no nie zapomniałabym!!! nie zapomnialabym przecie!!!! widzę, że pijemy-cholera a ja nie odssaczona:P
      Teraz Was zagnę, moja prababcia żyła 101 lat i do końca śmigała jak fryga, mówiom, żem do niej podobna-bójcie się:DDD i Aniela się zwała, o!
      Kasia, Majce nie wierz-ten kudłaty, to żaden pies, to Jej Osobisty:DDDD
      Lux-wino marki wino-czar teściowej, pamiętam:PPPP
      ach, ach ja kcem tej naleweńki od Babuszki:*:)))

      Usuń
    44. Marta- imie jej znalas i zapomnialas... :(

      Usuń
    45. To sama radość szyć tak długo i śmigać, więc się nie obawiam Cię Martuś:))

      Usuń
    46. Sis na krzcinach musisz być odssaczona już :P:P:P bo to może byc ostatnia na dłuższy czas okazja,żebyśmy coś razem chlapnęły :P:P:P A ja gustuję w kudłaczach (mhm te długie włosiska u faceta mrauuu )Arek kudłaty, Bob tyż kudłaty - ja po prostu lubię miziać futerka :D

      Usuń
    47. ja maslalam, ze babcia Aniela dlugo zyla-albo szyla??? hhheee??
      krawcowa byla???

      Usuń
    48. no jak o kudłatym żem przeczytała to se pomyślałąm,że chyba siem z osobistym powadziła i dlatego go tak nazywa, ale ,ze żarcia się domaga to już mi sie nie podoba a że na spacer to co ona go wienzic całymi dnaimi czy co?

      Usuń
    49. kobitki, dlaczego tak pozno przychodzicie pogadac?? to przecie cudo taki wieczor!!tylko ze rano trzeba wstawac..niestety...

      Usuń
    50. Lux, teraz to mnie zabiłaś.Ja takich ludziufff nie zapominam, no!
      hahahahaha Majka kudlate myśli pasujom bardziej przy kudłatych, nie?:P
      chodźta laski na dół, nie pogubimy się:P

      Usuń
    51. Kurcze zo jo za pierdoły sam pisza, zamiast napisać żyć pisza szyć;p

      Usuń
    52. Dokładnie Sis :D im bardziej kudłaty tym bardziej z kudlaczone myśli :P:P:P

      Usuń
    53. Maja czyli co, jak na chrzcinach okazja ostatnio do popicia (oby ksiądz żadne tu nie wszedł;PPPP) to następny blog dzieciowy Leonowo Marianowy;PPPPP

      Usuń
  11. :)))))))))))))) ja myślę, że bzykają :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  12. hahahahahah WIĘCEJ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hahaha ja tez mysle,ze bzykaja:)Wyczytalam nawet,ze pewien gatunek swierszczy bzyka 18 sekund po czym zmienia partnerke:)))Marta usmialam sie az mnie brzuch boli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jaaaa...ten to ma życie:P

      mówiłam, że brzuchy są skutecznie tu odtłuszczane:P

      Usuń
    2. No to jak jestesmy przy robactwie to mnie spotkalo tez nieciekawe zdarzenie.Mezus wyciagnal mnie na spacer do lasu.No i wszystko ladnie,pieknie dopoki na jakies polanie chcaz odpoczac usiadlam dupa w mrowisko.Moje zachowanie podobne do Twojego.Wrzeszczalam jak opetana i strzepywalam te mrowki a malz malo nie umarl ze smiechu.Dodam,ze bylam w krociotkiej spodniczce,wiec balam sie coby mrowy gdzies nie powlazily:)))

      Usuń
    3. dobra, dobra....spacer to to się nie nazywa:P
      też kiedys tak usiadłam i podejrzewam, że i Ty dostałaś mega przyśpieszenia:PPPP
      apropos, powłaziły?:)

      Usuń
    4. haha rozszyfrowalas mnie;) Chyba nie powlazily a moze nie pamietam...Tak szybko wszystko sie dzialo;)))

      Usuń
    5. bo my po jednych piniondzach, jak widzę:PPP

      Usuń
  14. Boże, umarłam ze śmiechu :D:D
    Dobrze, że Karol mówiąc "leć pobzykaj sobie", nie dodał "chociaż ty kolego" :P:P

    Jesteś Marto stworzona do pisania :)))))

    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, przecież dobrze wiemy, że to właśnie miał na myśli:PP

      to przez mamę polonistkę, być musi:P

      Usuń
  15. uch...równie dobrze mogłabym przypisać tę historię sobie... ;))) wszelkie owady wywołują u mnie atak paniki...w zeszłym roku byłam sama w domu, Mąż w pracy...upał, okno otwarte i pech chciał, że wpadły mi do pokoju DWIE osy! o matko...co ja wtedy przeżyłam...w histerii zadzwoniłam do Ł. do pracy błagając o pomoc (o ja naiwna myślałam, że co? rzuci wszystko i przybędzie z odsieczą?! ) Uspokajał mnie z pół godziny co i rusz podsuwając pomysły jak się dziadostwa pozbyć...stanęło na tym, że końcówką od szczotki jakimś cudem udało mi się otworzyć okno na oścież i w końcu wyleciały...już miałam takie myśli, że po prostu wyjdę z domu (było po 9) i wrócę razem z Łukaszem ;) po tej akcji Mąż dostał prykas zamontowania siatek na okna i mój koszmar się skończył...nie licząc kilku pająków, ale to już inna bajka... :) Przepraszam za tak długi komentarz, ale miałam potrzebę się 'wygadać' w temacie hehe pozdrawiam serdecznie - Marta (nalda)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahaha ale ja zrobiłabym tak samo!!!:PPPP tylko, że jeszcze zła bym była, że roboty nie rzucił i nie przygnał w te pędy:D
      Długie komentarze som ekstra, nie przepraszaj:))))

      Usuń
  16. Tak. Nie ma to jak moskitiery, a zwłaszcza w sypialni gdzie świętość i azyl panuje i nagość rzecz jasna :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Maju skoro Świerszcze bzykają paszczury to i nasza Jadźka tak pewnie se stoi i czeka na świerszcza co bzykać lubi paszczury bo skoro on paszczur to dobrali się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu każda potwora znajdzie swojego amatora :D A Jadźka pewnie nie jednego ma :P:P:P

      Usuń
    2. moskitiery mi trza:D
      A Jadźka, sama jak ten świergol:PPP

      Usuń
    3. przywieziem załozym i już ciekawe jaki pretekst będziesz miała by stanąć w stroju Ewy przed Karolem??PPP

      Usuń
    4. pfffff....ja tam mogę przed całom familiją zrobić paradę równości:P

      Usuń
    5. Jo tyż :P:P:P Swoboda musi być :P:P:P

      Usuń
    6. no tak zapomniałam..już nic nie mufię bo w kompleksy wpadnę. Ty może tak ale Karol zasłony musi mieć o DDD

      Usuń
  19. witam wieczornie :) (włażenie do zaGAJAcza nocną porą wchodzi mi w krew. ale takie nałogi to ja mogę mieć ;)

    Mistrzu Pióra! jak zwykle zgrabnie i z humorem :) przy opadających bokserkach miałam łzy w oczach. sobie wyobrażam co Karol czuć musiał jak się dowiedział że to nie TO, wcześniej zobaczywszy Ciebie w stroju opisanym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Klaro:))ja wchodzę od dołu:PPP
      ja nie powiem, że też łzy w oku miałam, bo się Karol obrazi mi jeszcze:PPP
      a co czuł? pewnie spadek ciśnienia:DDD

      Usuń
    2. Martus- Karol "oklapl" :P ???

      Usuń
    3. poplułam się :P:P:P Posmutniał słonik ??:P:P:P

      Usuń
    4. jak milczy znaczy się to coś chyba:)

      Usuń
    5. hahahahahha, sposci trabe na kwinte ;) ???

      Usuń
    6. ..padam jak słyszę z Twych ust o słoniku Majko.I patrz cisza - znaczy coś na rzeczy:DDD

      Usuń
    7. hahahahahahahaha wariatki:DDD
      Jak by Wam tak net chodził, jak mi ostatnio:PPP
      Karol zawsze w gotowości, Lux:P nie(stety):DDD

      Usuń
    8. hahahaha może być :P:P:P

      Usuń
    9. ahhahahaa niemożliwa jesteś !
      Karolu - nie wchodź, nie czytaj i bron Boże słów do siebie nie bierz;)))))))


      a tak mi się przypomniało, jak łzę roniłam ukradkiem historię mojej koleżanki usłyszawszy kiedyś dawno.
      otóż było to tak, że zamieszkała ze swym lubym. tak się układało, że co i rusz jedno z drugim wyjeżdżali w delegację. no życie.
      i pewnego to dnia, jak oboje mieli w domu zawitać a labido dawno poziom maxymalny przekroczyło, zrobiła na kolację afrodyzjaki, sama na siebie strój zarzuciła baardzo skąpy i zresztą w odpowednim do tego celu sklepie nabyty (coby jeszcze więcej atrakcji zapewnić)
      a jak luby zadzwonił z drogi że jedzie i wiezie niespodziankę :) no to załozyła jeszcze szpilki i mejkap zrobiła bardzo wyzywający do całej sytuacji adekwatny.
      no i jak dzwonek upragniony usłyszała pognała w tych szpilkach w tym stroju do drzwi, wystawiła zalotnie nogę i zamruczała, ale że jakoś luby na drzwi nie napierał otworzyła na oścież i co widzi? zamiast jednej osoby przyszły trzy : On i jego rodzice vel. jej teściowie przyszli, których pierwszy raz na oczy widziała ;-D
      czyli można powiedzieć niespodzianka wyszła dla stron dwóch :)))))

      ps. nie musze dodawać że teściowa starej daty i baaaaardzo religijna, chciała przegnać koleżankę z domu synunia, co by z panną lekkich obyczajów życia nie spędzał:PP

      Usuń
    10. Ten rocznik tak ma Sis :DDDD

      Usuń
    11. Klaro padłam :DDDDD Dobrze,że egzorcysty nie przyprowadziła ze sobą co by szatana z biednej koleżanki nie wygnał :P:P:P

      Usuń
    12. a to rocznik co do Karola czy kompa bo i to i to sprawne wydaje się:)

      Usuń
    13. hahahahahahah Klaro mam przebitkę-ja tak otworzyłam księdzu co chodził po kolędzie:PPP

      Usuń
    14. Karola :) Mamy chłopy z podobnego rocznika :)

      Usuń
    15. A no bo zapomniałam dodać, że on jak wracał to przez miasto rodzinne zajechał, matkę i ojca porwał ze sobą coby wybrankę poznali :D no i poznali ze strony że tak powiem najlepszej ;D teść niedoszły zresztą bardzo nie protestował dodam :D ale teściówka no cóż.. valerianę piła duszkiem :D

      Usuń
    16. Martuś, ale może księdzu się spodobało;d

      Usuń
    17. Klaro uśmiałam się do łez..ciekawa musiała być mina tego chłopaka:DDD

      Usuń
    18. hahahha, ale mi nie tyle chodzi że ona miała bieliznę z koronki ile strój z latexu.. bo wtedy sexshop na dzielni otworzyli jakby to młodzież powiedziała:)))

      ale ok, przebilaś!

      Usuń
    19. Teściu pewnie chętnie by z koleżanką chętnie usiadł, tylko żona by go pod stołem non stop kopała;pp

      Usuń
    20. wrodził się do ojca, obaj mieli ubaw: P gorzej z szanowną mamusią ;)))

      Usuń
    21. hahahahahaha, nie przebiłam.Z lateksu to mam ino smoczki:P

      Usuń
    22. zachciało mu się niespodzianek to ma o takich wizytach trza pierwej uprzedzić:)

      a kolenda w takim stroju..znaczy jakim Martuchna? może ksiądz zbytnio nie był zaskoczony:)

      Usuń
    23. Wstręciucho o księciuniu nie opowiadałaś :P:P:P

      Usuń
    24. no cóż, wedle jej słów było mniej więcej tak : Iksiński, wychodzimy! ja z tą panią w dyskusję wchodzić nie zamierzam. a z tobą synu to ja jeszcze porozmiawam ;D a panią żegnam na wieki wieków ;-)))))))
      (coś w ten deseń)

      Usuń
    25. hahahahhahahahaha
      a ja zrobilam podobny numer:
      dawno, dawno temu nasza mala coreczka spedzala ostatnie wolne wakacje w pl u dziadkow, bylismy sami.. poczytawszy poradniki typu - jak utrzymac zwiazek i goraca temperature doszlam do wniosku, ze zaskocze meza. Przygotowalam obiad, nakrylam do stolu, swiece, szmery, bajery, ubralam sie w male cos- niecos i czekam... czekanie dluzylo sie wiec wpadlam na pomysl jak udoskonalic ta chwile, zapewnic erotyzm w powietrzu...zaslonilam wszystkie zaluzje, rolety okienne, i swiecami wylozylam droge w przedpokoju... czekam , stoje, juz pewna eksplozji meza, dumna ze swojego pomyslu- ON wchodzi i.......pyta "kto umarl?? dlaczego jet krzyz ze swiec na podlodze?????" wtf!!!!tak bylo- super erotycznie :) poplakalam sie najpierw z zalu a potem juz lalaismy obydwoje...hahahahah kto umarl ?!!!!

      Usuń
    26. wiecie, według statystyk co 3 ksiądz ma gdzieś kobietę

      a zresztą ; nic co ludzkie nie jest im obce :) a przecież Bóg Ewę stworzył bez dżinsów i staników:PPP

      Usuń
    27. hahahahahahahahahaha Lux!!!!! to my mamy pozycję "na robala", a Wy "na truposza":PPPPPP
      jesssuuuuu, serio mówiłaś, jak masz na imię???????

      Usuń
    28. Och ci mężczyźni zero romantyzmu;d

      Usuń
    29. Lux hahahhahaha nie mogę przestać się rechotać hahahhaha:DDDDD

      Usuń
    30. hahahhahha jak WSZYSTKIE te zagajanki będą się sprowadzać do jednego :P to wydacie dziewczyny nie powieść przygodowa w odcinkach tylko nowa serie kamasutry ;p

      Usuń
    31. Marta pamietasz Twoj wpis o dzieciach i moj komentarz o rodzenstwie??
      Brat Adam a siostra... no juz??? wiesz???

      Usuń
    32. Maja o księdzu aż wstyd gadać, ja rozebrana, piwo na stole, dzieć wrzeszczy, a ten wchodzi....to dopiero nas ocenił:P

      Usuń
    33. Patologia :DDDDDDDDDDD

      Usuń
    34. hahahahahahhahahhahahha
      Marta!!!! :-)

      Usuń
    35. moja Kochana, bijem się w pierś....faktycznie:))))))))) wiem, wiem, wiem!!!! :DDD

      Usuń
    36. kurcze- no lejdis, mowie Wam Lejdis calom gembom :)

      Usuń
    37. Jak znam co niektórych księży to ocenił na pewno...

      Usuń
    38. zawsze łatwiej zmienić parafię (zresztą jest rotacja księży) niż teściową zwłaszcza jak mąż całkiem przecałkiem:P

      Usuń
    39. PATOLOGIA raczej:PPPP

      Usuń
    40. ludzie jacy oni są mało romantyczni.Tu sie człowiek stara..ale ciekawam jest co z kudłatym Majki to teraz jest na wolności,ze z nami tu siedzi,czy dalej żreć się domaga i spacerów??DDD

      Usuń
    41. tak, lejdis jak ta lala!!!:)))))) a jak się spotkamy, ojej!!!! ależ będzie się po lesie niosło:DDDDD
      Klara-słusznie hahahaha
      a ksiądz ocenił, Tośka mi nie chciał ochrzcić później :P

      Usuń
    42. Kudłaty bob lezy koło mnie i mlaszcze, ewentulanie kładzie pyszczora na lapku :P:P:P chyba chce z Wami pogadać :P:P:P Kudłaty osobisty śpi bo na 6 do roboty idzie :/

      Usuń
    43. Kudlaty lezy pod stolem i stopy lize :)

      Usuń
    44. Tosia kochanego, no jak on mógł.

      Usuń
    45. Kasia, Majka nakarmila, teraz tresuje:P

      Usuń
    46. aa tam z tym chrzczeniem to całą książkę można pisać
      generalizując : jakbyś dała kopertę to by i Ciebie ochrzcił drugi raz w pakiecie wody chrzcielnej nie żałując ;p

      Usuń
    47. oj Lejdis i patrzcie bez winka gada nam siem dopsze:DDD

      Usuń
    48. oczywiście kopertę odpowiednio grubą.

      Usuń
    49. Kasia a co to będzie po winkuuu :P:P:P

      Usuń
    50. Bardzo dobrze nam się gada:D

      Usuń
    51. od winka sie zaczelo...slonia z traba juz przerabialysmy, ksiadz i sex juz byl , nawet trup to co nam zostalo...sorry byl jeszcze kudlaty albo i dwoch :)

      Usuń
    52. musicie zajazd w tym zagajniku otworzyć, bezsprzecznie
      a Marta to jakiegoś kulinarnego bloga by mogła, bo tu legendy chodzą w komentarzach co tam gotuje:P

      Usuń
    53. hahahahahah Klaro, mogłam się przechrzcić na Klarę:DDD
      Kasia, kto wie co Wy tam pijeta:PPPP

      Usuń
    54. Maju uważaj an tego kudłatego, bo jak go tak lubisz to zaraz nam znikniesz. Matyldo Martuś księdza z piwem witać..no fiesz:)))

      Usuń
    55. hahahhahaha leży i stopy liże:PPP

      Usuń
    56. no właśnie nic, nie mam czasu zejść po wodę do kuchni, bo za dużo by mnie ominęło;pp

      Usuń
    57. ja przyznaję sie bez bicia,że jak królowa matka przed snem chlapnęłam sobie gin z tonikiem :P:P:P

      Usuń
    58. Kasia, jakbym mogła to i finem bym witała, ale ino pifo się ostało:DDD

      Usuń
    59. ha co pijem to pijem jak przyjedzieta to zasmakujeta i nie wyjdzieta:)))

      Usuń
    60. ahahhahaaha Madzia, mam to samo:P
      Majka-wiedziałam, cholero!:P

      Usuń
    61. martini ze spritem mmm ;-)))

      Usuń
    62. Kopytka moje som nietykalne bo umieram ze śmiechu :P:P:P i biada temu kto będzie próbował sie do nich dobrac :P:P:P Jeden kiedys zeba prawie stracił:P:P

      Usuń
    63. a niebieski trunk pijecie...nie denaturat..a może daje takiego kopa,ze nie wiadomo o co chodzi. Niebieskiego nie pijta czasem:)

      Usuń
    64. ale paczcie kobitki, trzy z Was ze Śląska, nie?:))))

      Usuń
    65. Odkurwiacz musi być :P:P:P

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. a Ty gdzie, hę? śpioch:D

      Usuń
    2. szkoda,ze już padasz ale do zaklikania Noelko- słodkich :D

      Usuń
    3. Kasiu komentarz o kudłatym co się żreć domaga, mnie powaliła.Leżem i kwiczem:PPP

      Usuń
    4. Lux-padłas?:))) a wczesniej nie ma jak za bardzo, pomyśl co ja mam do ogarnięcia:DDD Samo kąpanie to 1,5 h w plecy:PPP

      Usuń
    5. nie padlam pisalam- poczytaj
      a teraz czytam co pisalyscie jak ja pisalam ;)

      Usuń
    6. już widzę:PPP też czytam i mam brecht, a potem wątek gubię:))))

      Usuń